Dość dawno tu nie zaglądałem. Fotografię odstawiłem na bok, bo życie zmusiło mnie do przestawienia priorytetów. Ale byłem ostatnio w Rzymie na kanonizacji - a, że przewidywałem ścisk i bieganie, nie chciałem brać mojej A580 z zeissem. Pożyczyłem więc NEX-5R od kolegi z sigmą 19/2.8. Relacja wyszła mi tak fajnie, że zacząłem myśleć.
I tak mnie naszło: po jakiego grzyba ja jeszcze trzymam te ogromne lustra? Ślubniaków praktycznie nie robię, a te kilka wesel, które mam zlecone to sami znajomi, którzy mnie wynajęli nie dlatego, że mam na szyi dwie ogromne lustrzanki i wyglądam profi ale dlatego, że moje zdjęcia znają i lubią takie oko i taką obróbkę. Nie są to też klienci dla fotografa z pełną klatką i szkłami za kilkadziesiąt tysi. Fotografię odstawiłem, bo nie bawiło mnie targanie wszędzie lustra z zeissem, a nawet z małą 35-ką.
Fotki z tego NEX'a w niczym nie ustępują tym z A700 czy A580, ISO wysokie jest w nim lepsze, dźwigania mniej. Z pewnością więc sprzedam A580 i obydwie stałki, za to kupię w USA NEX-6 i do niego na początek ze dwie tańsze stałki. Zastanawiam się natomiast czy nie iść w pełny hardkor i nie pozbyć się też wiekowej A700 z zeissem 16-80 i z lampą 5600 a za całość kupić lepsze szkiełka do NEX'a. Na śluby, z których do przyszlego roku wycofam się calkowicie, zabrał bym dodatkowo drugiego NEX'a od kolegi i śmiem twierdzić że zestawem 16, 30, 60 spokojnie bym zrobił to co trzeba. W sieci jest kilku fotografów ślubnych robiących tylko bezlustrami, z NEX'ami nie znalazłem nikogo, a to przecież całkiem fajny system.
I tak mnie naszło: po jakiego grzyba ja jeszcze trzymam te ogromne lustra? Ślubniaków praktycznie nie robię, a te kilka wesel, które mam zlecone to sami znajomi, którzy mnie wynajęli nie dlatego, że mam na szyi dwie ogromne lustrzanki i wyglądam profi ale dlatego, że moje zdjęcia znają i lubią takie oko i taką obróbkę. Nie są to też klienci dla fotografa z pełną klatką i szkłami za kilkadziesiąt tysi. Fotografię odstawiłem, bo nie bawiło mnie targanie wszędzie lustra z zeissem, a nawet z małą 35-ką.
Fotki z tego NEX'a w niczym nie ustępują tym z A700 czy A580, ISO wysokie jest w nim lepsze, dźwigania mniej. Z pewnością więc sprzedam A580 i obydwie stałki, za to kupię w USA NEX-6 i do niego na początek ze dwie tańsze stałki. Zastanawiam się natomiast czy nie iść w pełny hardkor i nie pozbyć się też wiekowej A700 z zeissem 16-80 i z lampą 5600 a za całość kupić lepsze szkiełka do NEX'a. Na śluby, z których do przyszlego roku wycofam się calkowicie, zabrał bym dodatkowo drugiego NEX'a od kolegi i śmiem twierdzić że zestawem 16, 30, 60 spokojnie bym zrobił to co trzeba. W sieci jest kilku fotografów ślubnych robiących tylko bezlustrami, z NEX'ami nie znalazłem nikogo, a to przecież całkiem fajny system.
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire