W zasadzie należę do tych nienormalnych osób, które uważają, że ludzi należy oceniać nie poprzez to jaki mają kolor skóry, jakim mówią językiem, czy z kim idą do łóżka. W zasadzie uważam, że świat rozwija się we właściwym kierunku, że jest coraz lepiej, ludzie są mądrzejsi, bardziej szczęśliwi, bardziej ludzcy. Mam na dowód tej tezy "miliony" statystyk, raportów, badań.
Okazało się jednak, że mimo, iż wydawało mi się że całkiem nieźle rozumiem otaczający mnie świat i społeczeństwo jest coś co długo umykało mojej świadomej uwadze. Coś, co kładzie się ogromnym cieniem na naszej cywilizacji.
Mowa o nieustannym, metodycznym znęcaniu się i mordowaniu niewinnych istot. Skala tego procederu (całkowicie legalnego w wielu krajach) ma wymiar miliardów istnień rocznie i stale się powiększa. Rzecz w tym, że nie mówimy o istotach ludzkich, lecz o zwierzętach. Zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników w tym momencie przestanie czytać. Rozumiem to, kilka lat temu pewnie sam bym tak zrobił.
Wierzę mimo wszystko, że przynajmniej część osób, które już w tym momencie mają mnie za oszołoma i wariata zechce jednak przeczytać do końca, a przede wszystkim obejrzeć film który załączam. Zależy mi na tym by pisać o faktach i jeśli w komentarzu wytkniecie oraz udowodnicie mi błędy lub nieścisłości obiecuję poprawić tekst tego wpisu. Daję Wam szansę na wygranie dyskusji i osiągnięcie satysfakcji.
Wegetarianinem stałem się mentalnie jakiś rok temu. Stało się to pod wpływem dyskusji z własnym dorastającym dzieckiem. Argumenty mojej córki były proste - nikt nam nie dał prawa uśmiercania zwierząt. Nikt nam nie dał prawa do zadawania im bólu i cierpienia. Patrząc na to na chłodno, analizując na wszystkie możliwe sposoby trudno wskazać jakikolwiek moralny argument za tym by to wyłącznie ludzie mogli cieszyć się prawem do wolności, nienaruszalności cielesnej, ostatecznie prawem do życia.
Nie widzę sensu powielania innych argumentów, jest ich multum, zarówno praktycznych jak i moralnych. Proszę obejrzyjcie poniższy film:
http://ift.tt/I5pu9X
Okazało się jednak, że mimo, iż wydawało mi się że całkiem nieźle rozumiem otaczający mnie świat i społeczeństwo jest coś co długo umykało mojej świadomej uwadze. Coś, co kładzie się ogromnym cieniem na naszej cywilizacji.
Mowa o nieustannym, metodycznym znęcaniu się i mordowaniu niewinnych istot. Skala tego procederu (całkowicie legalnego w wielu krajach) ma wymiar miliardów istnień rocznie i stale się powiększa. Rzecz w tym, że nie mówimy o istotach ludzkich, lecz o zwierzętach. Zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników w tym momencie przestanie czytać. Rozumiem to, kilka lat temu pewnie sam bym tak zrobił.
Wierzę mimo wszystko, że przynajmniej część osób, które już w tym momencie mają mnie za oszołoma i wariata zechce jednak przeczytać do końca, a przede wszystkim obejrzeć film który załączam. Zależy mi na tym by pisać o faktach i jeśli w komentarzu wytkniecie oraz udowodnicie mi błędy lub nieścisłości obiecuję poprawić tekst tego wpisu. Daję Wam szansę na wygranie dyskusji i osiągnięcie satysfakcji.
Wegetarianinem stałem się mentalnie jakiś rok temu. Stało się to pod wpływem dyskusji z własnym dorastającym dzieckiem. Argumenty mojej córki były proste - nikt nam nie dał prawa uśmiercania zwierząt. Nikt nam nie dał prawa do zadawania im bólu i cierpienia. Patrząc na to na chłodno, analizując na wszystkie możliwe sposoby trudno wskazać jakikolwiek moralny argument za tym by to wyłącznie ludzie mogli cieszyć się prawem do wolności, nienaruszalności cielesnej, ostatecznie prawem do życia.
Nie widzę sensu powielania innych argumentów, jest ich multum, zarówno praktycznych jak i moralnych. Proszę obejrzyjcie poniższy film:
http://ift.tt/I5pu9X
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire