Kupiłem aparacik A580 w Norwegii z drugiej ręki. Po prawie 2 latach padła mi klawiatura ( przycisk play - odtwarzanie - odczyt zdjęć ) . Aparat miał prawie 3 lata , postanowiłem to naprawić :) ale skończyło się jeszcze gorzej - awarią reszty przycisków. Wewnątrz ślady mojej ingerencji były nie do usunięcia więc nie liczyłem na darmową naprawę ( z racji ewentualnej gwarancji ). Wysłałem do aparat do serwisu i poproszono mnie o przesłanie kopii paragonu. Przesłałem i ku mojemu zdziwieniu wymieniono mi klawiaturkę - za darmo - na gwarancji :)
Ciekawe jak w naszym krajowym serwisie potraktowano by moją gwarancję po stwierdzeniu ingerencji wewnątrz
...
Ciekawe jak w naszym krajowym serwisie potraktowano by moją gwarancję po stwierdzeniu ingerencji wewnątrz
...
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire