lundi 16 février 2015

Taka sytuacja.

W zwiazku z gruntownym remontem mieszkania w ostatnich miesiacach dokonywalem wielu zakupow w sklepach internetowych.Praktycznie w kazdym przypadku wybieralem najtansze oferty na www.ceneo.pl.



Kupowalem z neo24.pl,kupowalem z nexterio.pl i kupowalem tez ze sklepu "Metalowiec"-szczegolnie armature lazienkowa.



Po kazdym zakupie ceneo wysyla email z prosba o ocene sklepu i zakupu.Tak jak w przypadku neo24 jak i nexterio transakcje od poczatku do konca przebiegaly bardzo sprawnie to koszmarem okazala sie wspolpraca z "Metalowcem".



Po kilkunastu dniach od zakupu w tym sklepie otrzymalem email od ceneo z prosba o ocene zakupu.Napisalem wiec szczerze,ze w odroznieniu od innych sklepow,gdzie towar byl kapitalnie opakowany pod kątem bezpieczenstwa zawartosci podczas transportu tak w przypadku baterii Grohe oryginalne pudelko owineli cieniutka,przezroczysta folia,dokladnie taka jakiej uzywaja w spozywczym do pakowania wedliny:szok:.W konsekwencji pudelka dotarly do mnie w takim stanie jakby kierowca ostatnie 7 godzin jazdy na nich siedzial.Cale szczescie,ze zawartosc solidnej jakosci wiec ocalala.Moze niektorzy uznaja to,ze sie czepiam szczegolow ale oryginalne pudelka odkladam zawsze na bok w sytuacji kiedy trzeba by bylo odeslac towar do naprawy.



Dzis otrzymuje polecony od prawnika firmy Metalowiec na dwie strony A4 z dziesiatkami grozb,ze bezpodstawnie zlamalem art 212 kk i jezeli w ciagu 3 dni nie usune negatywnego komentarza to sprawe skieruja do sadu i czekaja mnie powazne konsekwencje prawne i finansowe.Byla nawet mowa,ze wykalkuluja ile potencjalnie mogli stracic klientow "dzieki" publikacji mojego komentarza.



Totalnie zdębiałem czytajac te "paragrafy" i od razu skontaktowalem sie z ceneo.Wyslalem zgloszenie okolo 10 rano i do teraz czyli prawie 20 totalna cisza.Napisalem tez na ich profilu facebookowym i w momencie przywitania sie ktos ekspresowo odpowiedzial wiec a przeszedlem do meritum sprawy i...i tyle ich widzialem/slyszalem.



Na koniec dodam tez,ze otrzymujac email od ceneo z prosba o wypelnienie aniekty i oceny zakupu figuruje klauzula,ze publikacja jej jest "anonimowa",tak wiec skad do jasnej cholery "Metalowiec" namierzyl sprawce tego haniebnego rozboju?:haha:



Resumujac,nie wierzcie w zadne opinie,wszystko to propaganda i takie wałki,ze sie nie da opisać.



Czy w tym kraju panuje jeszcze wolnosc slowa?



Czekam na Wasze sugestie co robic,bo takiego bandyctwa tolerowac nie nalezy.





Na koniec wybaczcie za forme tekstu ale nerw mnie od rana trzyma:-(




Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire