Miałem dziś następującą sytuację.
Jechałem za gościem, który nagle zjechał na lewy pas. W tym miejscu często ludzie parkują samochody i też tak myślałem, że on chce zrobić.
Jadąc na za nim i widząc, że zjechał na lewy pas pojechałem dalej przed siebie a tu nagle bum w mój lewy bok samochodu. Okazało się, że gość chciał swoją BMW jednak chciał skręcić w lewo do swojej posesji i przodem walnął w mój bok.
Przyjechała Policja i stwierdziła, że to moja wina, mandatu oczywiście nie przyjąłem. Jeśli gość zmienił pas na przeciwległy i miał zamiar skręcić w prawo a ja jechałem nie daleko za nim to on miał mnie po prawej stronie. Twierdził, że wrzucał kierunkowskaz. Oczywiście byłbym go w stanie zauważyć, gdybym był za nim np. kilkanaście , kilkadziesiąt metrów. A tutaj dość nagły niespodziewany skręt.
Przepraszam troszkę za zawiłe pisanie, ale mnie jeszcze nerwy ...
Z góry dziękuję za opinie i ew. pomoc
Jechałem za gościem, który nagle zjechał na lewy pas. W tym miejscu często ludzie parkują samochody i też tak myślałem, że on chce zrobić.
Jadąc na za nim i widząc, że zjechał na lewy pas pojechałem dalej przed siebie a tu nagle bum w mój lewy bok samochodu. Okazało się, że gość chciał swoją BMW jednak chciał skręcić w lewo do swojej posesji i przodem walnął w mój bok.
Przyjechała Policja i stwierdziła, że to moja wina, mandatu oczywiście nie przyjąłem. Jeśli gość zmienił pas na przeciwległy i miał zamiar skręcić w prawo a ja jechałem nie daleko za nim to on miał mnie po prawej stronie. Twierdził, że wrzucał kierunkowskaz. Oczywiście byłbym go w stanie zauważyć, gdybym był za nim np. kilkanaście , kilkadziesiąt metrów. A tutaj dość nagły niespodziewany skręt.
Przepraszam troszkę za zawiłe pisanie, ale mnie jeszcze nerwy ...
Z góry dziękuję za opinie i ew. pomoc
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire