Witam
Z racji, że ja się technologicznie zatrzymałem na mojej A700 i od jej zakupu rejestruję tylko wychodzące obiektywy a ona to mi pewnie będzie służyć aż do swojej tragicznej śmierci, to okazało się, ze odnalezienie się na obecnym rynku nie jest takie proste jakby się mogło wydawać, toteż i liczę na Waszą pomoc.
Rodzice stwierdzili, że chcą kupić aparat i, o zgrozo, zostałem poproszony o pomoc w wyborze. Budżet, jak w tytule, 2000. Raczej nowy, bo raz, że na raty, a dwa, że jakiś wewnętrzny opór do używanych mają.
Wymagania ich - ładne zdjęcia (tia, no konkretnie). I wytrzymałość. Jakoś korzystanie przez mamę ostatnimi laty z kompaktów w przedziale 200-400zł kończyło się częstą wymianą tychże bo się tak co najmniej raz na rok psuły.
Zastosowanie - wyjazdy wakacyjne, więc jakiś krajobraz głównie ale i czasem w jakimś muzeum (ilość światła). Rzadziej na imprezach rodzinnych. Ewentualnie jeszcze jakieś akademie w szkole (więc mógłby sobie radzić w umiarkowanym oświetleniu, chociaż na dzień dzisiejszy to chyba nie jest jakiś szczególny problem?).
Co do szybkości AF - sportu robić raczej nikt tym nie będzie. Wiadomo, że na wakacjach czasem zdarzy się jakiś pokaz ludzi dorabiajacych na turystach, ale to by było na tyle z co bardziej dynamicznych scen. Ewentualnie 6letnie dziecko, acz ona na widok aparatu od razu zaczyna pozować.
Co dodam od siebie? Wczoraj wersja obowiązywała o lustrzance z zoomem uniwersalnym, jakieś 18-105 (zdaje się, że u nikona dają coś takiego) czy nawet z 18-200, chociaż to jakoś budziło specyficzne zaufanie z racji na ten zakres. Ja tam jednak osobiście się zastanawiam - na cholerę im lustrzanka. Czy nie lepszy byłby jakiś porządny kompakt, hybryda, czy ja to się tam nazywają aparaty z wbudowanym obiektywem i zdecydowanie mniejszymi gabarytami? Zwłaszcza, że jak kupią taki 18-105 to jakoś nie wierzę, że go kiedykolwiek zdejmą z tego aparatu. Względnie jakiś bezlusterkowiec, ale znów wchodzimy w kwestię czy te wymienne obiektywy są potrzebne? Kieruję się tu też rozmiarem, wagą (żeby i czasem można to było w torebce zmieścić, żeby na długim spacerze zbędnie nie ciążyło, bo już słyszę to narzekanie, że trzeba nosić:P). Po prostu uważam, że to lustro to mało im potrzebne, a wręcz coś mniejszego byłoby bardziej uniwersalne i częściej wykorzystywane.
Po przeszukaniu forum trafiłem na dobre opinie (i polecane innym) Sony DSC-RX100 II (tam 200pln więcej chyba kosztuje, więc raczej ujdzie). Trochę to 28mm może być wąskie, musiałbym to zobaczyć, może tylko wydaje się...
Ale zasadnicza kwestia to wyższość (lub niższość) jakościowa takiego aparatu nad jakimś najtańszym lustrem z jakimś kitem (stajni nikona nie znam nijak, ale on mi się obił o uszy wczoraj). Aparat i tak będzie chodził w trybie auto najpewniej, więc jak sobie radzi z samoczynnym doborem ustawień? Jaki daje obrazek przy, za przeproszeniem, takim ot sobie robieniu zdjęć. Aaa i jak się sprawują obecne LCD do podglądu w słoneczny dzień, bo zdaje się, że teraz wizjerów się nie robi we wszystkim, więc czy to się sprawdza?
Wczoraj znajomy podsunął opcję, żeby za te 2k kupili jakieś szkło do a700 a w zamian sobie go pożyczali na wakacje :D Proszę nie podrzucać, że to może być najlepsze rozwiązanie (zwłaszcza, jeśli jednak nie jt najlepsze, bo i tak lubię moją poczciwą alfetkę i nie zamienię na nic) :D:D
Z góry dzięki za jakaś opinię - nie wiem czy cokolwiek to na ich wybór wpłynie, ale będe mieć czyste sumienie, a moze i siędokształcę z nowościami :D
Pozdrawiam ;)
Z racji, że ja się technologicznie zatrzymałem na mojej A700 i od jej zakupu rejestruję tylko wychodzące obiektywy a ona to mi pewnie będzie służyć aż do swojej tragicznej śmierci, to okazało się, ze odnalezienie się na obecnym rynku nie jest takie proste jakby się mogło wydawać, toteż i liczę na Waszą pomoc.
Rodzice stwierdzili, że chcą kupić aparat i, o zgrozo, zostałem poproszony o pomoc w wyborze. Budżet, jak w tytule, 2000. Raczej nowy, bo raz, że na raty, a dwa, że jakiś wewnętrzny opór do używanych mają.
Wymagania ich - ładne zdjęcia (tia, no konkretnie). I wytrzymałość. Jakoś korzystanie przez mamę ostatnimi laty z kompaktów w przedziale 200-400zł kończyło się częstą wymianą tychże bo się tak co najmniej raz na rok psuły.
Zastosowanie - wyjazdy wakacyjne, więc jakiś krajobraz głównie ale i czasem w jakimś muzeum (ilość światła). Rzadziej na imprezach rodzinnych. Ewentualnie jeszcze jakieś akademie w szkole (więc mógłby sobie radzić w umiarkowanym oświetleniu, chociaż na dzień dzisiejszy to chyba nie jest jakiś szczególny problem?).
Co do szybkości AF - sportu robić raczej nikt tym nie będzie. Wiadomo, że na wakacjach czasem zdarzy się jakiś pokaz ludzi dorabiajacych na turystach, ale to by było na tyle z co bardziej dynamicznych scen. Ewentualnie 6letnie dziecko, acz ona na widok aparatu od razu zaczyna pozować.
Co dodam od siebie? Wczoraj wersja obowiązywała o lustrzance z zoomem uniwersalnym, jakieś 18-105 (zdaje się, że u nikona dają coś takiego) czy nawet z 18-200, chociaż to jakoś budziło specyficzne zaufanie z racji na ten zakres. Ja tam jednak osobiście się zastanawiam - na cholerę im lustrzanka. Czy nie lepszy byłby jakiś porządny kompakt, hybryda, czy ja to się tam nazywają aparaty z wbudowanym obiektywem i zdecydowanie mniejszymi gabarytami? Zwłaszcza, że jak kupią taki 18-105 to jakoś nie wierzę, że go kiedykolwiek zdejmą z tego aparatu. Względnie jakiś bezlusterkowiec, ale znów wchodzimy w kwestię czy te wymienne obiektywy są potrzebne? Kieruję się tu też rozmiarem, wagą (żeby i czasem można to było w torebce zmieścić, żeby na długim spacerze zbędnie nie ciążyło, bo już słyszę to narzekanie, że trzeba nosić:P). Po prostu uważam, że to lustro to mało im potrzebne, a wręcz coś mniejszego byłoby bardziej uniwersalne i częściej wykorzystywane.
Po przeszukaniu forum trafiłem na dobre opinie (i polecane innym) Sony DSC-RX100 II (tam 200pln więcej chyba kosztuje, więc raczej ujdzie). Trochę to 28mm może być wąskie, musiałbym to zobaczyć, może tylko wydaje się...
Ale zasadnicza kwestia to wyższość (lub niższość) jakościowa takiego aparatu nad jakimś najtańszym lustrem z jakimś kitem (stajni nikona nie znam nijak, ale on mi się obił o uszy wczoraj). Aparat i tak będzie chodził w trybie auto najpewniej, więc jak sobie radzi z samoczynnym doborem ustawień? Jaki daje obrazek przy, za przeproszeniem, takim ot sobie robieniu zdjęć. Aaa i jak się sprawują obecne LCD do podglądu w słoneczny dzień, bo zdaje się, że teraz wizjerów się nie robi we wszystkim, więc czy to się sprawdza?
Wczoraj znajomy podsunął opcję, żeby za te 2k kupili jakieś szkło do a700 a w zamian sobie go pożyczali na wakacje :D Proszę nie podrzucać, że to może być najlepsze rozwiązanie (zwłaszcza, jeśli jednak nie jt najlepsze, bo i tak lubię moją poczciwą alfetkę i nie zamienię na nic) :D:D
Z góry dzięki za jakaś opinię - nie wiem czy cokolwiek to na ich wybór wpłynie, ale będe mieć czyste sumienie, a moze i siędokształcę z nowościami :D
Pozdrawiam ;)
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire